Ekwipunek: recenzja zestawu białego z e-go.pl

Cześć! Tutaj Michał Herda z Krakowskiego Klubu Chombo. Dzisiaj prezentuję recenzję zestawu do mahjonga japońskiego z internetowego sklepu e-go.pl. Zestaw w momencie zakupu kosztował 269 PLN i zawiera kamienie oraz akcesoria do gry w mahjonga japońskiego. W trakcie recenzji zestaw będę tu i ówdzie porównywał do (porządnie już zużytego) egzemplarza zestawu produkcji polskiej firmy Grapet.

Przegląd

Jako pierwsza po przyjeździe rzuciła się w oczy niecodzienna forma jego opakowania – jestem przyzwyczajony do zestawów mahjonga pakowanych w plastikowe walizeczki, a w tym przypadku moim oczom ukazała się dość solidnie wyglądająca drewniana szkatuła.

Recenzowany zestaw nie posiada żadnej instrukcji, co jest po trosze plusem w porównaniu do zestawu Grapet (którego instrukcja niestety nadaje się do wyrzucenia od razu po rozpakowaniu go). W porównaniu do walizki od zestawu Grapet szkatuła jest minimalnie węższa i krótsza, ale za to o wiele wyższa.

Wynika to z tego, że w środku szkatuły wszystkie cztery tacki z kamieniami są ustawione jedna na drugiej, a nie po dwie obok siebie, jak to jest w większości walizek z mahjongiem.

Dodatkowo wnętrze szkatuły jest obłożone czerwonym materiałem, co cieszy oczy i palce oraz nadaje zestawowi nieco luksusowy wygląd.

Tace są również obłożone tym samym materiałem, co dodatkowo wytłumia dźwięk, jaki kamienie (lecz nie liczmany – ich komory nie mają tego materiału!) wydają podczas transportu.

Szkatuła jest zamykana na pojedynczy zatrzask.

Dostęp do tacek z kamieniami jest łatwy, ponieważ środkowa komora boczna (przeznaczona na kostki i wskaźnik rundy) posiada wycięcie umożliwiające łatwe wyjęcie nawet wszystkich tacek na raz.

Kamienie mają barwę mleczną, zaś liczmany do punktów – wzorowaną na kości słoniowej. O ile Grapet ma czerwone tyły kamieni i jest pokolorowany na czerwono, zielono, i niebiesko, o tyle kamienie z recenzowanego zestawu są jednolitego koloru, a wzory na kamieniach są pomalowane wyłącznie czerwienią i czernią (wyłączając czerwone piątki). Wzory na kamieniach wyglądają przyjemnie.

Kości są dość spore jak na zestaw do mahjonga japońskiego, a wskaźnik rundy jest – niecodziennie – pionowy w kształcie.

Kamienie z tego zestawu są większe od kamieni z Grapeta i wyraźnie daje się to odczuć w palcach. Widać też różnicę między śnieżnobiałymi frontami kamieni od Grapeta a bardziej organiczną barwą recenzowanego zestawu.

Farba na czerwonych smokach różni się odcieniami (trzeci od góry jest o wiele ciemniejszy od drugiego i czwartego) i będzie potrzeba ją nieco poprawić. Na jednej z czerwonych piątek widać fabryczne przebarwienie/poświatę, której nie udało mi się usunąć. (Na szczęście jest druga!)

Rodzina znaków wygląda bardzo przyzwoicie.

Ciekawostka: w tym zestawie dwójka, czwórka, oraz szóstka bambusów nie są symetryczne względem środka – widać, w którą stronę laski bambusa są na nich skierowane (tak, jak w AMOS MAX). Zdecydowana większość graczy tego nie zauważy, ale niektórzy mogą poczuć wewnętrzną kompulsję obracania ich, tak, by zgadzały się z resztą.

Kółka wyglądają przyzwoicie z jednym zastrzeżeniem (czy jesteście w stanie je już tu zauważyć?) – ale o nim więcej w następnym rozdziale.

Cechy, wady i zalety

Zestaw jest jednokolorowy, co oznacza, że odrzucanie białych smoków w sposób kulturalny wymaga dodatkowego obrócenia odrzucanego kamienia; pojawia się również drobny zgrzyt w sytuacji, gdy biały smok jest wyznacznikiem dory, gdyż ta sytuacja wygląda dokładnie tak samo, jak ta, gdy dora nie jest odwrócona.

Kamienie nie mają metalowego rdzenia, wskutek czego są dość lekkie w porównaniu m.in. do zestawu AMOS MAX, którym gramy w Krakowie. Sumarycznie jest to dobre, ponieważ sama szkatuła przechowująca kamienie swoje waży, i dodatkowe dociążanie kamieni sprawiałoby problemy natury logistycznej. Mała waga również powoduje mniejszy hałas przy myciu kamieni, co może nieco smucić ludzi lubiących głośne “ćwierkanie wróbli” bądź też cieszyć osoby chcące grać w mieszkaniach bez denerwowania sąsiadów.

Gigantyczną zaletą zestawu jest to, że kamienie są po prostu równiusieńkie i ustawianie z nich muru jest czystą przyjemnością. Nie występuje tu problem z zestawu AMOS MAX, w którym kamienie ze środka muru, pomimo bycia równymi, ciążą mocno w dół i potrafią zawalić rządek podnoszonych kamieni z powodu swojej wagi; mur można bez problemu ułożyć i podnosić nawet bez dużej wprawy w sztuce kamieniarstwa.

Drobną wadą zestawu jest to, że niektóre kamienie są fabrycznie ubrudzone nie do końca ściągniętą farbą; naliczyłem ich w sumie kilkanaście. Z niektórych kamieni udało się ściągnąć zabrudzenia za pomocą wacika nasączonego acetonem (uwaga, by nie trzeć za mocno – można ściągnąć farbę z wnętrza żłobień!), ale większość z nich w jakimś stopniu na kamieniach została.

Poza zabrudzeniem występującym na trzeciej od góry czwórce kółek, druga z nich jest wyżłobiona nie na samym środku; poza tym, widać też drobne spękania materiału w okolicy żłobień (druga trójka od góry, dwie pierwsze piątki od góry). Ze wszystkich usterek tego zestawu, te dwie uznałbym za największe; jest to paradoksalnie spory plus, bo wszystkie są praktycznie nie do zauważenia podczas normalnej gry.

Liczmany mają na swoich końcówkach niedoszlifowane plastikowe “kikuty” – pozostałości z procesu produkcyjnego. Można je spróbować doszlifować samemu, ewentualnie wymienić zestaw liczmanów na inny; można też nie zwracać na nie uwagi, z racji tego, że ten fragment liczmanów praktycznie nigdy nie jest widoczny podczas gry.

Na tym zdjęciu widać drobne przebarwienia i ubytki farby w okolicy żłobień na liczmanach.

Na tym zdjęciu widać coś, co początkowo uznałem za przebarwienia pochodzące z farby – ale później okazało się, że są to spękania wewnątrz kamienia pochodzące z okolic, w których odlewany w kamieniu był symbol Wschodu.

Wrażenia z gry

Kamienie zostały ograne raz przez w sumie pięć osób (w tym mnie) i nasze wrażenia były ogólnie pozytywne. Kamienie są przyjemne i gładkie (a nawet śliskie!) w dotyku, miesza i ustawia się je bez problemu. Wcześniej wspomniana zaleta, to jest równość kamieni, pomaga w ustawianiu muru.

Podsumowanie

Te kamienie mnie do siebie przekonały, i to pomimo tego, że zwykle gram na cięższych AMOS MAXach i to do nich jestem przyzwyczajony. Jakość wykonania kamieni jest dobra, również biorąc pod uwagę cenę zestawu; dodatkowym plusem jest niecodzienna szkatuła służąca za opakowanie zestawu. Wspomniane wcześniej ubytki i wady dotyczą jedynie drobnych kwestii estetycznych i nie wpływają w żaden sposób na radość z gry.

Wydaje mi się, że jeśli ktoś z dowolnego powodu nie chce importować zestawu z Japonii (AMOS) lub USA (Yellow Mountain Imports) i woli zrobić zakupy w Polsce, ewentualnie zrobić pięknie wyglądający prezent (i przy okazji zaproponować komuś grę w mahjonga), to mogę śmiało tej osobie polecić ten zestaw kamieni.

Do tego zestawu mogą nie być być przekonani gracze, którzy zwykle grają na cięższych kamieniach z metalowymi rdzeniami (np. wspomniany już wcześniej AMOS MAX), ewentualnie gracze lubiący kamienie z jasno zaznaczonymi rewersami – ale to już przede wszystkim kwestie przyzwyczajeń oraz osobistego gustu.

Końcowa ocena: ★★★★★★★★⯪☆ (8.5/10)

Ostatnia aktualizacja: